Menu

NOCNIK, CZYLI DZIENNIK PISANY NOCĄ

Kto u licha będzie miał odwagę przeczytać tę olbrzymią kupę ja i mnie ? To mi się wydaje cuchnące mnie samej

Every day I spend my time drinking wine, feeling fine...

natalia.biel
Ostatnio zastanawiałam się, czy można kogoś kochać za bardzo i jak wielką krzywdę można sobie i komuś tym kochaniem uczynić i, czy tak naprawdę, wtedy można nazwać to miłością czy obsesją?
Piosenka, której teraz słucham jest chyba właśnie o tym. Posłuchajcie:

Sposób na nieśmiertelność

natalia.biel
Wesoła myśl nieuczesana po przebudzeniu:

"Gdyby śmierć można było odespać na raty"

- ale nie moja. Stanisława Jerzego Leca. Niezły sposób na nieśmiertelność - odespać śmierć! Genialna myśl nawiązująca do koligacji snu i śmierci - sen śmierci bratem przecież! Kochanowski pisał: "Śnie, który uczysz umierać człowieka" (fraszka "Do snu"). Umarli śpią w grobach - albo inaczej - w grobach śpią ci, którzy umarli w Chrystusie (dla jasności teologicznej)...

Dwa podstawowe wnioski:
Śmierć kładzie kres bezsenności.
Nieśmiertelność to bezsenność.

Potem, dla tych, którzy się boją: od śmierci gorsza jest podobno starość (nie wiem, mam 28 lat), a od starości wieczna młodość (przypadek Fausta). Wniosek: jest dobrze jak jest - czyli "trwaj chwilo, jesteś piękna!", a my: "łapmy chwilę" (Carpe diem).

Taki mam dziś śmiertelny poranek. Śniadaniowe memento mori z uśmiechem na (umyśle - cokolwiek miałoby to..!)

(swoją drogą, spójrzcie na zestawienie przymiotnika "śmiertelny" czyli - ostateczny, krańcowy ze słowem "poranek" czyli - jutrzenka, nadzieja, światło - jakie kryje się w tym okrucieństwo!)


Miłość Ci wszystko wypaczy ;)

natalia.biel
Skoro już poruszyłam temat bólu, dziś będzie o bólu inaczej, a właściwie o miłości... Byłabym złośliwa do bólu gdybym dedykowała tę piosnkę swoim "eks", na szczęście tego nie zrobię.

Orginalnie piosenkę wykonuje Blondie. Dla Was dzisiaj przygotowałam wersję chill out (na bóle idealna!). Uwaga, klikamy! Nouvelle Vague!

Once I had a love and it was a gas

Soon turned out I had a heart of glass [wersja radiowa]
Soon turned out to be a pain in the ass [wersja albumowa]
Seemed like the real thing only to find
Much of mistrust, love's gone behind

Ciao ciało!

natalia.biel
Jeśli boli ciało (dziś na przykład, rany jacy jesteście czepialscy!) trzeba ciału puścić piosenkę. Środek przeciwbólowy ostatecznie. Z wizytą do lekarza jutro.




Odgłosy wsi (ale zupełnie inne)

natalia.biel
Słówka w języku angielskim brzemienne są w znaczenia. Na przykład słowo "country" może oznaczać kraj, społeczeństwo, ojczyznę, ale też wieś, region, przestrzeń. Piszę o tym dlatego, że w "Trochę innej liście przebojów" chcę zaprosić Was na wycieczkę muzyczną do pewnej krainy - utwór, który dziś polecam, wzmacnia pozytywne wibrowanie poranne (ja to tak nazywam, It is my line of country :) - Szanowni Czytaczopodlądacze - Empire of the Sun i "Country"! Kto ma uszy niechaj słucha!


nastroje dwa

natalia.biel
Za oknem pada melancholia, pada deszcz - z jednej strony chciałoby się do mamy Afryki - ukoić niepokój, roześmiać się, rozebrać do słońca a melancholię wysłać do diabła.



Z drugiej strony ta melancholia jest tak cudna, przyjemnie leniwa, szara z kolorowym liściem na drzewie, dlaczego by jej nie podsycić odpowiednią muzyką?

Czesław Miłosz - ten cham co gardzi Polakami!

natalia.biel
Według posłanki PiS Anny Sobeckiej Czesław Miłosz szydził z Polaków - gratulujemy przenikliwości oraz inteligencji! Zapewne posłanka bardzo dokładnie przeczytała dzieła Miłosza, który gardził Polakami, wytykał im analfabetyzm (co za cham!), a nawet uderzał w ich godność nazywając "szczuropolakami", "śmierdzącymi głupcami" (jak tak można?! Kalać własne gniazdo?!).
Posłanka Anna Sobecka upadła na głowę - zamiast do Sejmu powinna się udać na oddział intensywnej terapii. Jeśli chodzi o szanse na wyzdrowienie, pozwolę sobie zacytować Czesława Miłosza: "Nadziei każdy musi szukać sam dla siebie. Nie ma żadnej powszechnej recepty"

Mimo argumentów posłanki rok 2011 uchwalono Rokiem Czesława Miłosza.

kliknij do źródła ---> TU

Wszyscy znajomi królika

natalia.biel
Zapraszam na stronę, którą założyłam w szóstym miesiącu stanu bezrobocia

http://znajomikrolika.blox.pl/html

Mam nadzieję, że strona:

 a) ułatwi poszukiwanie pracy
b) pozwoli na wymianę doświadczeń
c) doda sił i nadziei w tej trudnej pracy jaką jest poszukiwanie pracy :)

Czytaczopodglądaczu wyślij link swoim znajomym!

Dziękuję i zapraszam do grona znajomych Królika na Facebooku!

Redakcja Nocnika


Proszę wstać! Miłość idzie!

natalia.biel

Dwa różne oblicza miłości, oba porywające!

Dziś w Trochę Innej Liście Przebojów Sabina Jeszka oraz Dorota Szczepańska (jak widać miłość niejedno ma imię). Połączenie tych dwóch propozycji daje nam obraz miłości idealnej (ale, czy to możliwe?). 

Kochani STAND UP FOR LOVE - I need You baby, mam nadzieję, że nie zejdę!


I po co te emocje? Ponoć biochemicy twierdzą, że nie ma różnicy między miłością a tabliczką czekolady...

Niezwykły podwójny świat, przetwory z liter, ciekawi ludzie z...

natalia.biel
Zapraszam na tygodniowy przegląd blogów:

Niezwykły cień orlicy widział pan zet00, a pochwalił się tym odkryciem na stronie 999 Sunsets.

Spaghetti poleca jak zwykle nietypowe menu, tym razem są to jesienne przetwory z liter. Zapraszam tu: SPAGHETTI

Na stronie ZENNIKA POLSKIEGO Von Trompka przeprowadza wywiad z nad wyraz ciekawym człowiekiem o bardzo długim.

O fenomenie "bycia w szatni" opowiada autor nieistniejącego stosunku seksualnego Jan Kapela. THIS SHIT IS FUCKED

Pravdan słyszy głosy, a właściwie głos. Głos logiczny. LAPIDARIUM

O tym, jak marzenia rozmijają się z okrutną rzeczywistością przeczytamy tu: MIMO TO WARTO MARZYĆ

Romek Samolot, autor "Śliskości o poranku" ostrzega na swoim blogu, jakie mogą być konsekwencje sobotnich wieczorów, odpowiada też na pytanie jak to jest mieć (mentalnie) dwa penisy. Zapraszam serdecznie na stronę
MOKRE SNY.

Kolejny przegląd już za tydzień!
Podwójnego świata życzy (bo cóż innego nam pozostało w sobotę?)

Redakcja Nocnika

Odpowiedzi na dręczące pytania

natalia.biel
Szanowni Czytaczopodglądacze!

W listach pytacie, co ze mną? Dlaczego ucichłam? Otóż po pierwsze:
a) w skupieniu pracuję nad kolejnym bestsellerem na miarę pierwszej książki*
Po drugie:
a) intensywnie poszukuję nowej pracy zarobkowej
Po trzecie:
a) grypa żołądkowa


* z pierwszą książką jak z pierwszym razem - nie zawsze jest tak, jak sobie wymarzyliśmy

Prababka Pachońska

natalia.biel

Oto mroczna bohaterka mojej najnowszej powieści powstającej. (Nie uśmiecha się, ponieważ ma pewne braki). Aż jęknęłam jak zobaczyłam, że Śliski Romek zdjęcia robi mojej wyobraźni!

Stephanie Mayer ze swoim "Zmierzchem" nie umywa się do historii o Prababce Pachońskiej. Jak powieść napiszę, to się wyda.
Trzeba czekać.
Ja sama czekam, aż powieść się ze mnie wydostanie.


Tymczasem zostawiam Was sam na sam z babką - matrycą mojej powieści.

 

Lofers

natalia.biel
                                                    Podłącz się, dostrój się, odpadnij

                                                                                        Timothy Leary

 

 

ssać do rozpuszczenia

rozpuszczać do ssania

rozpuścić rozpieścić

rozpalić rozpatrzyć

rozpieszczenia wietrzyć

otwierając szeroko oczy.

Śmierć w przeciągu jednego zdania

natalia.biel
"Uderzająca jest atencja, z jaką narrator opisuje drobne części uzbrojenia i zwyczajne czynności wykonywane przez bohaterów. Śmierć może się przydarzyć w przeciągu jednego zdania. Siodłanie konia to cały akapit."

Grzegorz Jankowicz o "Krwawym południku" Cormac'a McCarthy'ego w "Tygodniku Powszechnym" nr 30 (25 lipca 2010)

Ząb mądrości

natalia.biel
Mój ząb mądrości okazał się jak Marta Kaczyńska, która Pałacu Prezydenckiego opuścić nie chciała. Dziś o dziewiątej miało go już nie być, tymczasem jest - rozwiercony na cztery strony świata, do tego dziąsło z dwoma szwami. Nie dało się wyrwać - a może inaczej: nie dałam sobie wyrwać. Na fotelu dentystycznym wytrzymałam godzinę, później zaczęłam krzyczeć z bólu. Ząb tkwił w rozkrwawionym dziąśle i ani rusz. Nie zmiękczyły go nawet moje łzy.
Za kilka godzin mam kolejną wizytę, postanowiłam, że albo dziś, albo nigdy. Narkoza kosztuje 500 zł, a na to mnie nie stać - książki nie kupujecie, to autor się wykończy na fotelu dentystycznym!

Poranek polityczny - kot Alik

natalia.biel

On: Może to nie jest taki głupi pomysł, może by zagłosować na Jarka?
Ja: .... ? (wybałuszam oczy)
On: Patrz, to jest człowiek z kotem. Może też będzie dbał o takich ludzi z kotem jak my. Głosując na Kaczyńskiego, głosujemy też na Alika!

A ja Wam powiem, nie odwracajcie kota ogonem!

© NOCNIK, CZYLI DZIENNIK PISANY NOCĄ
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci