Menu

NOCNIK, CZYLI DZIENNIK PISANY NOCĄ

Kto u licha będzie miał odwagę przeczytać tę olbrzymią kupę ja i mnie ? To mi się wydaje cuchnące mnie samej

natalia.biel

Wstaję rano i nie mam żadnego planu jak wyzwolić się ze stanu bezrobocia , tak żeby to miało jakiś sens. (Fakt, iż nie za bardzo się do tego przykładam zniewolona przez dolce far niente.) Korzystając z wolnego czasu, postanowiłam napisać list do kuz... więcej

natalia.biel

Radość wczorajsza z powodu perspektywy tzw. randki była oczywiście przedwczesna. Zainteresowany jeszcze nie zadzwonił, co niekoniecznie oznacza, że czekam na telefon. Jak głosi Siedmiu Mędrców : „Rozkosze są śmiertelne, cnoty zaś nieśmiertelne.... więcej

natalia.biel

AAAaa… chyba jeszcze wczorajszy alkohol krąży, albo ta kawa z płynem do mycia naczyń, która piłam dziś rano (de facto po czternastej), by ocucić ciało i zmysły. Zaszkodziła mi. Widzę jak moja kocica w turbanie na głowie siedzi przy stole. Paląc... więcej

natalia.biel

wrocilam.Koniec poklepywania krow po zadkach. A wczoraj... Czwartek, nieczwartek – jakie to ma znaczenie. Płynie rzeka czasu, ja turystycznie na brzegu, zaledwie moczę pięty. Nie wiążą mnie żadne terminy, żadne zobowiązania. Babcia donosi napo... więcej

natalia.biel

Myśli o Szu wracają jak bumerang, i naprawdę trudno się im oprzeć. Słońce dla mnie nawet w deszczu rozkwita i pachnie. Co tam Szu... A jednak. Za dużo sobie mimo to wyobrażam, ubarwiając przeszłość.* To wszystko za sprawą Samotności , z którą wypalam... więcej

Kierownik Zmiany w roli Wściekłego

natalia.biel

PROLOG Dom przy Rynku Głównym 44 (Czterdzieści i Cztery). Już w XVI wieku zwany kamienicą „Pod Ściętą Głową” od godła, które się tam znajduje. Dziś lokalizacja obozu pracy „Carpe Diem Cafe” . Ogródek z widokiem na lewy profil... więcej

natalia.biel

Na Przenajświętszą Matkę Ortografie i córkę jej ułomnąDys! Chałat pisze się przez "ch", a nie przez "h", jak mi się uroiło! To dlatego moczyłam się w nocy! Co za hańba (przynajmniej to...)! Zwolnili mnie z pracy.Trzeba to oblać.Te... więcej

Szarlatanow nikt nie kocha

natalia.biel

Ogromny tłum idacy ulica Grodzka: staruszka w wypłowiałymfioletowym swetrze (a może to kolor jej włosów? Niedbałość obserwacji.), młodzi mężczyźni trzymający się za ręce, dziewczynka z wata cukrowa, sprzedawczyni obwarzanków w halacie, hejnalista z w... więcej

rekonwalescencja

natalia.biel

Niebo rozprute od strony południowo-wschodniej przypomina nabrzmiałą żyłę narkomana. Obserwuję muchę w ogromnych okularach przeciwsłonecznych. Nosi je chyba po to , by nie widzieć tej obrzydliwej kupy, po której łazi. Tak naprawdę dzięki swoim oczom ... więcej

natalia.biel

Ad. 28 lipca sroda Linka dzis rano wrocila z Pragi z Amy. Planujemy wieczorem wazyc kamien filozoficzny, zatruwac promienie ksiezycowe i ozywiac Tanczaca Pare w “Alchemii”, na (zawsze) atrakcyjnym Kazimierzu. Co z tego, ze jestem chora, ... więcej

natalia.biel

Glowa pierrota wirujaca w mrocznej prozni. Jakis glos zlowieszczy:"Skonczyly ci sie papieroski,co?", a potem ten smiech,ktory wnikal w moj krwiobieg i biegl az do mozgu. Wrazenie rozerwanej czaszki. Jakby w srodku byl granat i ktos pociagna... więcej

natalia.biel

Slodze kakao, lyzeczka stuka o brzegi kubka, mikrokosmos ducha peka pod naporem niespelnionych pragnien. Czepiaja sie mnie mysli rozmaite, jecza, zawodza, to znow sie smieja.Zwariowac mi trzeba ;-) Ech, nieznosne zycie...jakze ja cie kocham i jakze z... więcej

© NOCNIK, CZYLI DZIENNIK PISANY NOCĄ
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci