Menu

NOCNIK, CZYLI DZIENNIK PISANY NOCĄ

Kto u licha będzie miał odwagę przeczytać tę olbrzymią kupę ja i mnie ? To mi się wydaje cuchnące mnie samej

Mój Dziadek Walenty

natalia.biel

 

 

Mój Dziadek był introwertykiem. Mój Dziadek malował na starych miednicach kapelusze muchomorów. Mój Dziadek zabierał nas na wycieczki do Złotego Lasu i opowiadał historie o Rumcajsie. Mój Dziadek, żeby mnie rozweselić, marszczył nos jak zajączek. Mój Dziadek wstawał wcześnie rano i śpiewał pieśni wojskowe przy goleniu. Mój Dziadek obchodził imieniny w Dniu Zakochanych. Mój Dziadek raz opowiedział mi o wojnie. Mój Dziadek płakał, kiedy dzwoniłam i mówiłam, że jest najlepszym dziadkiem na świecie.

Mój Dziadek umarł dziś rano.

zimne ognie - oto ja, nauczycielka w prywatnej szkole

natalia.biel

Od września pracuję jako nauczycielka. Myślę, że jestem najlepszą nauczycielką na świecie. Zadaję jednocześnie za dużo zadań i za mało. Jestem jak ogień i woda. Zaproponowana przeze mnie lista lektur obowiązkowych jest rezultatem świetnego wyboru a zarazem porażki pedagogicznej.

Let it be, mawiał McCartney.

Zimne ognie szybko się spalają.

 

 

Na zdjęciu podręcznik do Gramatyki. 

Miasto Dada

natalia.biel

 Błyszczące w słońcu żurawie pochylone nad kadłubami wieżowców. Korposzczurki za szybkami biurowców. Flambirowana tęcza na Placu Zbawiciela. Zamiast krasnoludków i złotego garnka - hipsterzy i celebryci.

(2012 r. późna jesień, szarość, która przeszła w przydługą zimę). Na początku Warszawa objawiła mi się watahami staruszek w futrach z jenotów.  W stolicy się pracuje (bo w Krakowie to można jeszcze spacerować), a kto nie pracuje, ten albo jest bezrobotny albo jest staruszką. I to było takie dojmująco smutne, poczułam się na uboczu jak te wyliniałe staruszki, które świecąc oczami czyhają w zaułkach hipermarketowych alejek na swoje życiowe promocje.

Dość szybko zaczęłam pracę nad Projektem Koszyki – na wzór, powiedzmy, hiszpański, czy londyński w Warszawie miał powstać bar w sercu bazaru. (Serce pełne wódki, bardzo Gałczyńskie to).

Dla równowagi ciała i ducha biegam. Sześć dni w tygodniu średnio 8 km dziennie. Warszawę poznawałam biegając na targowiska i rozmawiając z handlarzami. Moja pierwsza wyprawa pod Fortecę – było jakieś minus dziesięć, pogoda robiła ze mnie bałwana, nie mogłam znaleźć ulicy Zakroczymskiej. Pamiętam dziwne spojrzenie kobiety, która zaczepiona przeze mnie pytaniem „Przepraszam, czy wie pani, gdzie handluje Pan Ziółko?” przyspieszyła kroku, dziwnie się na mnie oglądając. Tak biegałam pół roku. Koszyki wystartowały. Serca zaczęły wypełniać się wódką.

Warszawa dla mnie jak fizjomitologiczny rozcieńczony obraz – „Fatagaga” Maxa Ernsta i Hansa Arpa. Niepokojąca. Dada.

Zapraszam do MIASTA DADA.

Miasto dada

natalia.biel

Trzydziestolatka przestała biegać w pobliżu zamku i smoczej jamy, teraz interesuje ją kobieta z tułowiem ryby od pasa w dół (też fajnie). Przeprowadzka z Krakowa do Warszawy. Romantyczny wątek. Na kobietę zadziałał mężyczna. Zdjęcia (też miały miejsce). 

 

                                         via http://blackandwtf.tumblr.com/

 

I tak już trzeci miesiąc wychodzę na dwór, nie ubieram butów... Warszawę lubię i podoba mi się, przypomina dada poemat (jakby ktoś wsypał do worka różne konstrukcje architektoniczne i przypadkowo wyjmował kolejne budynki, tworząc miasto dada). 

;)

Strzeż się złego fotografa i nie ufaj dobremu

natalia.biel

Nie będę udawać, że nie wiem, co powiedział Robert Bresson o fotografii. Robert Bresson powiedział: "Fotografując staraj się pokazać to, czego bez ciebie nikt by nie zobaczył".

Oto specjalnie dla Was przygotowałam zestaw zdjęć, które mi nie wyszły, albo wyszły inaczej. Jeżeli zastanawialiście się kiedyś jak wygląda piasek w parku przed słynną Sagradą Familią, za chwilę przekonacie się na własne oczy.

 

 

fot. natka Piach przed Sagradą Familią z Ptasim Śladem

(zdjęcie powstało przez nieuwagę, odkryte po zgraniu wszystkich zdjęć na komputer już w Warszawie)

 

Marylin MonRue

fot. natka, chodnikowa Marylin Monroe - Marylin MonRue (słynna scena ze "Słomianego wdowca"

 

Pomnik Kolumba

fot. natka, COLUMBUS MONUMENT, Żywy Pomnik Columba (Columba livia) to dość wątpliwy punkt orientacyjny.

(Alternatywnie, gdy będziecie w Barcelonie zobaczcie też ten:  POMNIK KOLUMBA, może nawet łatwiej go znaleźć. Nie jest ruchomy.)

 

trzech króli

fot. natka (Trzej Królowie na ulicach Barcelony. Który prawdziwy?)

Freddy Krueger była kobietą

natalia.biel

 Padł cień podejrzenia. Nie da się wyjść z własnego cienia.

 

 



"The picture of a shadow is a positive thing" (John Locke Essay concerning Human Understanding, Book II, Chapter VIII. Par. 5)

Hiszpańskie kobiety

natalia.biel

Są cudowne. Palą masę fajek i dużo krzyczą. Hiszpańskie kobiety.

 

Kobieta z ptakiem, Miró

fot. natka, Kobieta z ptakiem nocą w parku.

 

 

Ulicznica

fot. natka, Ulicznica

 

 

Matki Boskie

 fot. natka, Matki Boskie

 

 

Zła Żona, Miró

fot. natka, Zła Żona

 

 

Kochanka w Czerwonych Rajstopach, Joan Miró

fot. natka, Kochanka w Czerwonych Rajstopach

 


Zawsze niech będzie niebo

natalia.biel

Barcelona to zmyślnie urządzone miasto (ba! założyli ją Fenicjanie). Na przykład takie kolumny do podtrzymywania nieba. I ładne i funkcjonalne: 

 

 

(fot. natka) Kolumny do podtrzymywania nieba, w pobliżu Placa d'Espanya, Barcelona

 

Typowa sypialnia w Barcelonie wygląda tak (na raz, dwa, trzy się kładziemy i wstajemy, w Barcelonie nie ma co tracić czasu na spanie. Proszę zwrócić uwagę na pionowe mocowanie łóżka):

 

Antoni Tapies

 

(fot. natka), Łóżko do wstawania (projekt Antoni Tapies)

 

 

Uwaga, jutro kilka słów na temat hiszpańskich kobiet oraz ciąg dalszy tego, co chcielibyście wiedzieć o Barcelonie, ale boicie się zapytać.

pbs

Człowiek na zebrze z palmą w tle

natalia.biel

już* w Polsce na szwedzkiej kanapie, wspominam Barcelonę. Wczoraj powrót, dziś człowiek zanurzył się w przestrzeń miejską swojską** warszawską i wróblami zauroczony, pod pędzący przez zebrę samochód prawie się też nie wpędził. 

Prawie.

Więc jestem tu (w Nocniku). I może częściej będę ;)

 

Warszawa: człowiek na zebrze z palmą w tle (ale to nie ja, bo ja noszę okulary).

Fot. by wovka (wyłowione z sieci)

 

* wycieczka 21 XII 2012 - 6 I 2013

** wciąż jeszcze oswajana (z Krakowa przeprowadzka w listopadzie 2012, pewnie o tym jeszcze napiszę)

bez żadnego numeru (tym razem)

natalia.biel

 

                "Kiedy tylko wam przyjdzie ochota, zadzwońcie do mnie przez słońcofon"

                                                                                                                                   J.Joyce "Ulisses"

A ja sobie gram na grafomanie

natalia.biel

Kontrowersyjny mój wpis poprzedni nie wywołał takiej fali komentarzy, jakiej oczekiwałam. W związku z tym popadłam w zniechęcenie i zastanawiam się, czy coś tu jeszcze umieszczać. 

Ulegając przypływom grafomaństwa (a ja sobie gram na grafomanie, tra li tra la la la, tra li tra la la la) postanowiłam jednak COŚ. 

Nocnik dawno już nie był przeze mnie odwiedzany, a jeśli był, to nieregularnie, zrywami, skokowo, kapryśnie etc. Taki sposób użytkowania, jaka potrzeba. Czy coś się zmieni w tej materii, nie wiadomo.

Wiadomo, że jednak tęskno mi do pewnej wymiany myśli i zastawiania liter w sieci. 

Może pozwolę, żeby ze mnie wylazło trochę.

fragment 5

natalia.biel

w kałuży widzę największego głupka na świecie fragment. uśmiecham się zaczepnie. to wilde chyba twierdził, że najlepsze romanse ma się z sobą samym.

no z Wildem nie da rady, bo już nie żyje.

;b

© NOCNIK, CZYLI DZIENNIK PISANY NOCĄ
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci