Menu

NOCNIK, CZYLI DZIENNIK PISANY NOCĄ

Kto u licha będzie miał odwagę przeczytać tę olbrzymią kupę ja i mnie ? To mi się wydaje cuchnące mnie samej

Rzymskie wakacje I (bo wrócę)

natalia.biel

Rzym to dla mnie mury wyglądające jak skórki serów sprzedawanych na Campo De Fiori. Zapach gorącego oleju, w którym rozpoczną swą kulinarną podróż karczochy. Ostre słońce rozbierające turystów z zimowych płaszczy na placu św. Piotra. Kolejki do Muzeów Watykańskich wijące się jak jelita Gargantuy. Betonowa świątynia z otworem na kosmiczną pizzę. Różki Mojżesza. Pseudoefedryna, kofeina, zapach piżma. Mięśnie jak miękkie poduszeczki, balonikowa głowa. Mój Piotruś nieświęty mną się opiekujący. 

UNLG46521

 

Więcej zdjęć w galerii na Flickr :)
 

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość *.centertel.pl

    Dzień dobry Szanownej Autorce

    Przyczyny powrotów niezwykle prosto jest wytłumaczyć, niecodziennie wybiera się Ulubioną Autorkę. A w zasadzie to niezmiernie rzadko. Nie ma jednak co ukrywać, iż pomaga przypominajka docierająca na maila gdy pojawia się nowy wpis. Bez tego cóż ... mógłbym się nie zorientować w przyroście treści Nocnika, tak często jest przez jego Autorkę nawiedzany.

    Mam nadzieję, że odnajduję Szanowną Adresatkę w dobrym zdrowiu i nastroju, oraz pełną weny twórczej. Korzystając z okazji życzę dużo zdrowia w nowym roku, pomysłów i planów, a przede wszystkim konsekwencji w ich realizacji i okoliczności temu sprzyjających.

    W nawiązaniu do wpisu, Rzym niekoniecznie, ale Włochy północne zdecydowanie, w tym może to banalne Toskania, z przedziwnymi miejscami takimi jak Chiusi, z jego Museo Etrusco, gdzie w jego niepozornym i niewielkim wnętrzu kryją cudowne zabytki kultury Etrusków.

    Pozdrawiam

    Marcin

    Ps. A chodna Kofola z beczki po dniu wędrówki po górach w Słowacji, marzenie ... :)

© NOCNIK, CZYLI DZIENNIK PISANY NOCĄ
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci